WSPIERAJĄ NAS
POZNAJEMY ZAGŁĘBIE


E-book o historii Zagłębia Dąbrowskiego:

Projekty Realizowane












Społeczność
Polecamy




Apel do mediów o uszanowanie różnorodności województwa

Strona Piotra Bieleckiego

Aktualności

Historia mordu Rodziny Mackiewiczów - Jerzy Jarosz Cz. 1
Michał Kusiak 04.05.2021
Wydarzenia miały miejsce w Ostrowach Górniczych (Niemce) w Zagłębiu Dąbrowskim, kilkanaście dni po przejściu frontu.
W nocy 12 lutego 1945 roku dokonano mordu na Rodzinie Mackiewiczów: Helenie, Mieczysławie ich synach Jerzym I Bogdanie oraz koledze synów Jerzym Piwowarczyku.


Rodzeństwo Alina i Janusz Ujejscy kilka dni po przejściu linii frontu i ucieczce wojsk niemieckich razem ze swoimi rodzicami zostali przesiedleni ze swoich mieszkań w Ostrowach Górniczych z ul. Szpitalnej do mieszkania przy ul. Klubowej 3.

Dom w którym dokonano morderstwa Ostrowy Górnicze; Niemce ul. Klubowa 3.


Ujejskich umieszczono na parterze domu, a na piętro przesiedlono ich przyjaciół Mieczysława i Helenę Mackiewiczów z synami Jerzym i Bohdanem. Kilkanaście dni mieszkali spokojnie.
Feralnego dnia 12 lutego 1945 roku u Rodziny Mackiewiczów przebywał kolega synów Jerzy Piwowarczyk, wtedy to rozegrała się straszna tragedia, której świadkami byli Państwo Ujejscy. Do drzwi od strony kuchni zaczęli dobijać się jacyś ludzie. Zaniepokojeni mieszkańcy domu, że mogą to być bandyci. Ponieważ dobijanie było bardzo mocne postanowili uciec z domu frontowymi drzwiami po drugiej stronie domu i powiadomić dopiero co powstałą milicję. Milicja była niedaleko, gdyż mieściła się w tym samym miejscu gdzie do tej pory była policja niemiecka. Jednak przed ich domem stał człowiek z karabinem. Wszedł do domu i kazał otworzyć drzwi kuchenne. Za nim wpadło kilku uzbrojonych mężczyzn. Kazali iść Mackiewiczom na górę. Alina i Janusz Ujejscy słyszeli rozmowy na górze, ale ich nie rozumieli, gdyż cały czas wył pies Mackiewiczów. Z pokoju natomiast nie mogli wyjść ponieważ w przedpokoju cały czas stał uzbrojony człowiek. Po jakimś czasie usłyszeli jak ci ludzie sprowadzają Mackiewiczów po schodach i przechodzą przez kuchnię do piwnicy. Potem usłyszeli jakieś odgłosy i zorientowali się, że to były strzały. I po tych strzałach wszedł do nich człowiek i zapytał czy coś słyszeli. Alina odpowiedziała, że coś słyszeli. Na to ten człowiek powiedział: cytat "Mackiewicz kaput wsio haraszo". Zagrozili im, że jeśli ktoś coś się dowie to z nimi również będzie źle. Po chwili ludzie ci wyszli z domu. Ojciec Aliny zszedł do piwnicy i tam znalazł ciała zamordowanych.
Janusz poszedł rano na milicję powiedzieć co się stało. Na milicji za biurkiem komendanta siedział właśnie jeden z morderców. Pouczył Janusza żeby mówił, że rodzina Mackiewiczów wyjechała. W drugą noc bandyci przyjechali znowu do domu, zabrali zwłoki i wynieśli przez kuchnię.

Widok domu od strony kuchni.


Cała podłoga była zalana krwią. Tej samej nocy mordercy wrócili jeszcze raz do domu Mackiewiczów i splądrowali całe mieszkanie zabierając co cenniejsze rzeczy Mackiewiczów i Ujejskich. Komendant milicji już pierwszej nocy wyszedł w skradzionym płaszczu Mackiewicza. Na trzecią noc przyszedł do nich człowiek o nazwisku Mroczek, który ich ostrzegł, żeby szybko opuścili mieszkanie, gdyż może ich to samo czekać co Mackiewiczów. Państwo Ujejscy pośpiesznie opuścili dom i wyjechali do Chorzowa gdzie mieszkali, aż do swojej śmierci .We wrześniu 1945 roku dokonano napadu na ich dom w Chorzowie, ale wówczas milicja zdążyła rozpędzić napastników. Oprawcy Mackiewiczów podobno zostali zatrzymani przez milicję w Będzinie ale wkrótce puszczono ich do domu.
Alina i Janusz Ujejscy podają w swoim oświadczeniu nazwiska morderców.
Oświadczenie to jest głównym dokumentem. Zostało ono przekazane osobiście przez Alinę Ujejską, matce Jerzego Jarosza, którego najważniejszym celem jest upamiętnienie zbrodni i doprowadzenie do godnego pochówku zamordowanych. Kopia dokumentu jest przekazana do IPN.
Z rozmów z ludźmi, którzy jeszcze pamiętają te chwile wynika, że ciała zostały zabrane na furmankę i wrzucone do szybu "Starej Doroty" gdzie kiedyś pracował Mieczysław Mackiewicz.

Mapa usytuowania szybu "Stara Dorota" w Ostrowach Górniczych.


Na miejscu mordu w latach 90 postawiono brzozowy krzyż, który stał tam do 2013 roku. Krzyż ten był permanentnie niszczony przez, nieznanych sprawców", a naprawiany przez tych którzy pamiętali o tym strasznym wydarzeniu, zapalali znicze i przynosili kwiaty (w głębi na zdjęciu po lewej kamień oznaczający "Szyb Dorota").




W roku 2013 został wykonany przez Artura Ptasińskiego pracownika Biura Informacji Turystycznej z Sosnowca nowy drewniany krzyż i postawiony razem z Piotrem Dudałą i Jerzym Jaroszem. Na krzyżu zawieszono tabliczkę z nazwiskami, którą wykonał Henryk Dyc z Ostrów Górniczych, pośredni świadek wydarzeń z 1945 r. (wywiad z nim zamieścimy w części 3)


Piotr Dudała i Artur Ptasinski


Zdjęcia wykonał Jerzy Jarosz - 22 października 2012 r. i 22 stycznia 2013 r.

W 2016 roku w miejsce drewnianego krzyża stanął pomnik ufundowany przez Rycerzy Kolumba i Urząd Miejski w Sosnowcu a drewniany krzyż został przeniesiony na miejscowy cmentarz.




0 odpowiedzi
Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Region w pigułce
Historia
Obszar i granice
Herb i barwy
Ludzie
Legendy i podania
Muzea i galerie
Kinematografia
Ciekawostki

Kącik Regionalisty

Dołącz do nas
czyli zapraszamy
do działania

Wesprzyj
nasze
działania

Warte czytania








Nasi partnerzy




_

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
statystyka