WSPIERAJĄ NAS
POZNAJEMY ZAGŁĘBIE


E-book o historii Zagłębia Dąbrowskiego:

Projekty Realizowane












Społeczność
Polecamy




Apel do mediów o uszanowanie różnorodności województwa

Strona Piotra Bieleckiego

Legendy i Podania

ZAGŁĘBIOWSKIE LEGENDY I PODANIA - tytułem wstępu
FdZD 09.04.2009
Pod koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku do Zagłębia Dąbrowskiego przybył Marian Kantor-Mirski. Zamieszkał w Sosnowcu, gdzie pracował jako urzędnik Kasy Chorych.

Jako wytrawny turysta i krajoznawca odbywał częste wędrówki po naszym regionie. Nie ograniczał się tylko do zwiedzania, ale zbierał informacje, dokumenty i zdjęcia które to posłużyły mu do opisywania Zagłębia Dąbrowskiego, najpierw w artykułach prasowych, a później w specjalnie wydawanych co dwa tygodnie zeszytach. Nie mogło w nich oczywiście zabraknąć legend i podań dotyczących naszej \"Małej Ojczyzny\". Zbierał je i zapisywał podczas swoich wędrówek, a najlepszym źródłem były opowiadania starszych osób, oraz miejscowi twórcy ludowi. Należy jednak pamiętać, że Marian Kantor-Mirski nie był zawodowym etnografem tylko miłośnikiem naszego regionu, a więc podczas swoich badań nie zachował odpowiedniej metodologii niezbędnej przy pracach naukowych. Mimo to ma ogromną zasługę w ocaleniu tych legend przed całkowitym zapomnieniem. Wydane drukiem przetrwały zawieruchę wojenną. Wiele lat później w swoich wydawnictwach przypominał je Jan Przemsza-Zieliński. Były to jednak bibliofilskie wydania o bardzo niskich nakładach, w chwili obecnej bardzo poszukiwane.

Zamieszczone na naszej stronie internetowej legendy i podania pochodzą z oryginalnych zeszytów Mariana Kantora-Mirskiego z lat 1931 i 1932.
Mamy nadzieję, że sięgać po nie będą światli nauczyciele uczący swoich uczniów miłości do naszej wspólnej ?Małej Ojczyzny? Zagłębia Dąbrowskiego? podczas prowadzonych przez siebie lekcji regionalizmu. Mamy także nadzieję, że przyniosą radość kolejnym pokoleniom małych Zagłębiaków.
Dęby wisielców (Dąbrowa Górnicza)
FdZD 30.03.2009
Było to, ot jako zwykle, przed wielu laty.
Na wschód od Starej Dąbrowy szumiały potężne bory iglaste i liściaste, pełne bagien, moczarów i sapisk, poprzez które wiła się droga do Olkusza.
W tych to lasach, w miejscu gdzie dziś stoi stacja Zagórze, miała istnieć knieja, do której prowadziła przez bagna ścieżka zwana diabelską. Knieja była siedliskiem zbójców, którzy często napadali na kupców jadących traktem do Olkusza lub Będzina. Po każdym takim napadzie można było spotkać wisielca na którymś z dębów, co rosły przy drodze. Owi wisielcy, to ofiary rozbójników, którzy każdego kupca, broniącego swego mienia, wieszali.
cay artyku
Diabelskie kamienie (Będzin-Grodziec)
FdZD 30.03.2009
Przy budowie kościółka na \"Dorotce\" zdarzało się, że to co murarze jednego dnia wybudowali, zostało w nocy rozburzone.
Gdy ówczesny pleban ks. Lipnicki zauważył psoty, postawił straż nocną przy budowie, z poleceniem ujęcia sprawców. Pierwszej nocy wartownicy nic i nikogo nie zauważyli. Na drugą noc, około północka, usłyszeli jakieś okropne szumy w powietrzu, a za chwilę spostrzegli, jak kawały skał zaczęły spadać dokoła budującego się kościółka.
cay artyku
Diabeł bobolicki (Bobolice)
FdZD 30.03.2009
Zwał się Janek Biały. Pochodził z Mirowa, a będąc chłopcem służył w Bobolicach. Pewnej niedzieli ów Janek pasł sobie koniska na ścierniach pod zamkiem. A że był wielkim łobuzem, zamiast pilnować szkap, uganiał się po ruinach i płoszył nietoperze, zwane tu \"wiecorkami\".
Będąc wielce ciekawym po skałach ciekał i wszędy zaglądnął. Gdy się owym ciekaniem zmęczył, zbiegł na dół i przycupnąwszy pod skałą, zadrzemał sobie.
cay artyku
DUCH KOPALNI TADEUSZ (Psary)
FdZD 09.04.2009
Powiadali starzy górnicy, że królestwem jego były wyrobiska na starej kopalni i zwano go Skarbnikiem. Zjawiał się dość często, szczególnie w nocy, na kopalni \"Tadeusz\". Widziano jego zielone oczy w antlochu (szybie wodnym gdzie stały pompy), słyszano schodzącego po bełtach, lub człapiącego w dennej wodzie po podziemnych chodnikach kopalni. Czasami spotykano go między organami, to znów skaczącego z lampką w ręce po folgach.
Nierzadko natknięto się na niego niespodziewanie w drzwiach sztolni, siedzącego na ławie, to znów zjeżdżającego na szląguli, choć kołowrót stał w miejscu. Zdarzało się, że nawet za dnia widziano go stojącego w oknie wychodnym. Bywało, że przybierał postać błędnego ognika, lub też głodnej białej myszki.
cay artyku
Duchy trzech dziewcząt (Bobolice)
FdZD 30.03.2009
Jak każdy z zamków, tak i Bobolice, posiadają swoje legendy.
Ten to zamek, wraz z innymi miejscowościami, otrzymał od króla Ludwika Węgierskiego na prawie lennym Władysław, książę na Opolu. Osadziwszy zamek swoją załogą, zaczął na sposób niemieckich rycerzy-rabusiów grasować po okolicy.
cay artyku
Fiołki królowej Jadwigi (Dąbrowa Górnicza-Gołonóg)
FdZD 30.03.2009
Już za czasów królowej Jadwigi, miała stać na wzgórzu Gołonoga kapliczka, w której był obraz cudami słynący.
Dowiedziała się o nim Jadwiga, żona Jagiełły i pewnego razu wybrała się na pielgrzymkę do kapliczki gołonoskiej.
Skalna góra była wówczas znacznie wyższa, a stoki jej zawalone odłamkami kamieni. Dostęp na szczyt był bardzo utrudniony, lecz królowa nie zważała na to, tylko przybywszy na miejsce, zdjęła obuwie, postanawiając wyjść na szczyt boso.
cay artyku
JAK POWSTAŁA RABKA (Sosnowiec-Klimontów)
FdZD 09.04.2009
W niewielkiej odległości na południowy zachód od kIimontowskiego folwarku, stała karczma. Istniał tu jeszcze browar, który leżał w tym miejscu, gdzie droga ze wsi łączyła się z drogą wiodącą z Porąbki do Modrzejowa.
Obok browaru powstała kolonia, którą nazwano Browar względnie Pod browarze. W stronie północno wschodniej wyrosła kolonia Rabka.
cay artyku
Region w pigułce
Historia
Obszar i granice
Herb i barwy
Ludzie
Legendy i podania
Muzea i galerie
Kinematografia
Ciekawostki

Kącik Regionalisty

Doł±cz do nas
czyli zapraszamy
do działania

Wesprzyj
nasze
działania

Warte czytania








Nasi partnerzy




_

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2024 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
statystyka